Bieganie zimą – plusy i minusy

Zimowa aura z pewnością nie sprzyja dobremu samopoczuciu, jednakże można poprawić sobie nastrój, uprawiając regularnie jakiś sport. Nie ma wcale konieczności wydawania fortuny na specjalny sprzęt czy też wyposażenie. Jednym z najtańszych rozwiązań jest bieganie. Ruch na świeżym powietrzu to podstawa, jeśli chcemy cieszyć się dobrą kondycją i uchronić się przed zimowym letargiem. Biegać można niezależnie od pory roku i wystarczy tak naprawdę po prostu chcieć się ruszyć z fotela. Niekorzystne warunki pogodowe wcale nie są wymówką do nic nierobienia. Oto plusy i minusy biegania zimą.

Czy warto biegać zimą?

Minusem biegania zimą z pewnością jest to, że trzeba zmierzyć się z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Wystarczy jednak stosowanie się ubrać, a podczas biegu ciało i tak się rozgrzewa. Jeśli jednak jest duży mróz, to lepiej przenieść się na bieżnię elektryczną w siłowni, gdyż oddychanie wówczas może sprawiać trudności. A co z przemoczonymi butami? Bieganie zimą po śniegu wiąże się z przemoczeniem butów, dlatego też warto zabrać ze sobą drugą parę. Odstraszać może także śliska nawierzchnia, ale jest to świetna okazja do udoskonalenia swojej techniki biegania. Biegamy wówczas wolniej i uważniej, co jest z kolei korzystne dla stawów. Śnieg i lód mogą stać się wyzwaniem i urozmaiceniem w treningu. Zimą szybciej robi się także ciemno, dlatego też zaleca się wyposażyć w odblaski i najlepiej biegać w pierwszej połowie dnia. Zaletą biegania zimą jest możliwość oglądania ładnego krajobrazu i kształtowania swojego charakteru, a ponadto mniej się chce pić.